Patrole TANAP-u

Wychodzenie poza wyznaczone szlaki, nielegalne biwaki czy latanie dronami – to tylko część „wybryków”, za które strażnicy z TPN-u i TANAP-u „rozdawali” mandaty. W Tatrach odbyły się niedawno transgraniczne patrole, których celem było namierzenie przypadków łamania przepisów parkowych.

Podsumowanie minionej akcji zostało niedawno opublikowane przez słowacki Tatrzański Park Narodowy (TANAP) na Facebooku. Strażnicy udali się w rejon Wrót Chałubińskiego, Szpiglasowej Przełęczy i tak zwanych Liptowskich Murów (fragment grani głównej Tatr od Szpiglasowego Wierchu do  Gładkiej Przełęczy). Jak zamieszczono we wpisie, najwyższe mandaty wypisywano za biwakowanie. Co ciekawe, 90% ukracanych grzywnami to Polacy! Łącznie skontrolowano kilkaset osób.

TANAP wskazuje także, że w ostatnim czasie wysłano także strażników na patrole w okolicy najwyższych szczytów Tatr, takich jak Gerlach czy Łomnica. Namierzono tu przypadku tak zwanego „czarnego przewodnictwa”, czyli prowadzenia klientów przez osoby, nie mające uprawnień przewodnika tatrzańskiego. O tej problematyce pisaliśmy we wcześniejszym materiale.

W podsumowaniu wpisu TANAP zaznacza, iż „celem patroli nie jest nękanie odwiedzających Tatry, ale ochrona wyjątkowej tatrzańskiej przyrody oraz zwiększenie bezpieczeństwa samych turystów”.